about us about us poniedziałek, 16 września 2019
Wyprawy wędkarskie



FIŃSKIE MAZURY
(reportaż autorstwa Piotra Motyki ukazał się w "Wędkarskim Świecie" Nr 10/2003)

Oto jego fragment:

Z Jukką

Wstaję rano i na dzień dobry łowię z brzegu na delikatny zestaw dwukilowego szczupaka. Jukka melduje się punktualnie o 7.00. Jest na co dzień taksówkarzem w Joroinen. Z zamiłowania myśliwy i wędkarz, ma małą leśniczówkę nad jednym z jezior. Wie o tych wodach niemal wszystko, dlatego postanowił realizować swoje hobby jako przewodnik wędkarski. Jukka potwierdza nasze wczorajsze obserwacje: szczupaki łowi się o tej porze roku na płytkiej i bardzo płytkiej wodzie, przy samych trzcinach. Te większe sztuki również. Dlatego najlepiej stosować bezzaczepowe wahadłówki typu "spoon" i rzucać z głębszej wody w stronę trzcin. Wypływamy. Po kolei Jukka pokazuje nam swoje pewne miejsca, ale brań przez dłuższy czas nie ma. Wreszcie potężne uderzenie w spoona. Siedzi! Po wędce widać, że to coś większego. Niestety, za chwilę szczupak przecina plecionkę pomimo obecności wolframowego przyponu. "To chyba nie mój dzień" kwituje Jukka. Może i nie, ale to na pewno dzień Zenka. Nie mija godzina, jak w tym samym miejscu łowi swojego pierwszego w życiu metrowca. Szczupak, który wziął przy samych trzcinach, ma dokładnie 102 cm. Radość szczęśliwego łowcy i seria zdjęć wieńczą przedpołudniową sesję. Przy obiadowym grillu kontynuujemy rozmowę z Jukką. Jego zdaniem najlepsza pora na szczupaka to maj, czerwiec, sierpień i wrzesień. Czasem jeszcze październik. Sandacz, dorastający tutaj do pięciu kilogramów, dobrze bierze latem, z kolei okazałe okonie są łatwiejsze do złowienia na jesieni. Poza tym w jeziorach można złowić troć i jazia, a miłośnicy białej ryby mają do dyspozycji nieprzebrane bogactwo płoci i leszczy. Mnogość osłoniętych zatok i zatoczek sprawia, że ryby można łowić niezależnie od silnego wiatru. Największe szczupaki przekraczają 10 kg, choć tych nie łowi się na zawołanie. Znacznie więcej jest takich po 5-8 kg, ale przeciętnie na wędkę trafiają egzemplarze do trzech kilogramów. Po obiedzie wypływamy na drugą turę. Jukka pokazuje nam swoją tajną zatokę, w której w ciągu trzech godzin łowię blisko 30 szczupaków, prawie wszystkie na algę prowadzoną dość szybkim tempem.

Następne trzy dni pobytu przynoszą nam dziesiątki kolejnych szczupaków, z których wiele przekracza 4 kg. W środę Rafał łowi na trolling szóstkę, której do metra zabrakło 2 cm, a Jarek, w innym rejonie jeziora, również szóstkę. Ryby są bezpośrednio po tarle, na jesieni będą ważyć już po 1-2 kg więcej. Poza tym łowimy cała masę mniejszych ryb. Choć to wydaje się nieprawdopodobne, powoli zaczynamy być nasyceni szczupakami.


Aby przeczytać cały artykuł zaloguj się w klubie Eventur Fishing lub zamów w redakcji archiwalny egzemplarz Wędkarskiego Świata.



Turystyka wędkarska Wędkarstwo w Szwecji Mapa strony © Copyright by Eventur Fishing 2003-2007 Wyprawy wędkarskie Wyjazdy wędkarskie
Created by domelon